Interpelacja w sprawie wysokości deficytu budżetowego
Szanowna Pani Minister! Ministerstwo Finansów podało, że deficyt budżetu państwa po grudniu 2006 r. wyniósł 25,08 mld zł, wobec planowanej na cały ubiegły rok kwoty 30,55 mld zł. Był zatem niższy o ok. 5,5 mld zł od przewidywanego. Jednak według ekonomistów rzeczywisty deficyt wynosi aż 37 mld zł. Dochody budżetu w 2006 r. były rzeczywiście wyższe od planowanych. Rosły dochody ponadplanowe budżetu m.in. dzięki wyższym dochodom od przedsiębiorstw z podatków na skutek wyższego wzrostu gospodarczego. Podobnie rosły dochody ludności, a co za tym idzie - wpływy podatkowe. Pojawiły się także oszczędności pochodzące m.in. z zakładów budżetowych, co w sumie mogło utworzyć te 5 mld zł. Pojawiają się jednak wątpliwości co do prawdziwej wielkości deficytu. O rzeczywistej skali deficytu decyduje rozmiar przyrostu emisji bonów i obligacji skarbowych, wyrażających przyrost zadłużenia Skarbu Państwa. A ten przyrost emisji bonów i obligacji skarbowych za ubiegły rok wyniósł 37 mld zł i to jest rzeczywista skala deficytu budżetowego, bo o tyle przyrósł dług państwa w 2006 r. Przy wyliczaniu deficytu nie uwzględniono m.in. płatności, które muszą być dokonane do otwartych funduszy emerytalnych. Wymaga tego UE. Nie uwzględnia się także kredytów, które musi zaciągać Fundusz Ubezpieczeń Społecznych na pokrycie wydatków na renty i emerytury. Świadczenia te w części są już wypłacane ze zwykłych kredytów komercyjnych i o około 4 mld zł trzeba powiększyć deficyt budżetowy. Jeśli obie te wielkości doda się do wydatków budżetowych, to wówczas deficyt się powiększy. W tym przypadku z kolei ZUS i tak otrzymuje co roku dotację z budżetu i te pieniądze są ujęte w wydatkach. Kilka lat temu mieliśmy do czynienia z tzw. dziurą Bauca. Okazało się, że gdyby prawidłowo wyliczono wówczas deficyt budżetowy, to wynosiłby on 60 mld zł, a nie - jak podawano - 30 mld zł. Zagrożeniem dla finansów państwa jest także przyrost zadłużenia zagranicznego, co grozi stabilności walutowej naszego kraju. Ministerstwo łata dziurę budżetową poprzez emisje obligacji w walutach obcych. Jest to bardziej niebezpieczne niż emitowanie tych obligacji i bonów na rynku krajowym. Wchodzi tu w grę problem ryzyka kursowego. W przypadku braku zaufania do naszej waluty i co za tym idzie - braku zaufania do wypłacalności naszego kraju, możemy oczekiwać wycofywania się inwestorów i sprzedaży zagranicznych papierów wartościowych, co grozi wystąpieniem kryzysu walutowego. Wobec powyższego pytam Panią Minister: 1. Czy prawdą jest, że rzeczywisty deficyt państwa wynosi aż 37 mld zł? 2. Czy prawdą jest, że o rzeczywistej skali deficytu decyduje rozmiar przyrostu emisji bonów i obligacji skarbowych, wyrażających przyrost zadłużenia Skarbu Państwa, a ten przyrost emisji bonów i obligacji skarbowych za ubiegły rok wyniósł 37 mld zł? 3. Czy prawdą jest, że zagrożeniem dla finansów państwa jest także przyrost zadłużenia zagranicznego, co grozi stabilności walutowej naszego kraju? Poseł Anna Sobecka Toruń, dnia 1 lutego 2007 r.
- Interpelacja w sprawie możliwości umorzenia rolnikom poszkodowanym wskutek klęsk żywiołowych zaległych składek do KRUS
- Interpelacja w sprawie napływu do Polski tanich towarów z Chin
- Interpelacja w sprawie przyszłości resortowej służby zdrowia w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji
- Interpelacja w sprawie usprawnienia procedury zastępowania na liście leków refundowanych leków zagranicznych specyfikami polskimi w celu ograniczenia warunków korupcjogennych
- Interpelacja w sprawie utraty przez p.p.u.p. Poczta Polska kluczowych klientów